Dom podoficerski Gierczak 6

Budynek mieszkalny dla podoficerów przy ul. E. Gierczak 6 całkowicie różni się swoim wyglądem od pozostałych budynków mieszkalnych na terenie Akademii. Powstał w 1934 r., tj. w czasie kiedy architektura polska była już po przełomie charakteryzującym się odejściem od form klasycystyczno-dworkowych ku prostym formom funkcjonalnym.

Został zaprojektowany przez jednego z najwybitniejszych ówczesnych architektów środowiska warszawskiego - Juliusza Żórawskiego. Składał się z 51 mieszkań - głównie dwupokojowych, chociaż w skrzydle bocznym znajdowały się także mieszkania jednoizbowe. Przeważnie każde mieszkanie składało się z kuchni, dwóch pokoi o powierzchni ok. 15 m2 i 20 m 2 lub 25 m 2 w bocznych skrzydłach oraz łazienki z ubikacją. W każdym pokoju znajdował się piec kaflowy Całość została wybudowana z szarej cegły cementowej, typowego materiału dla budynków mieszkalnych wznoszonych przez Fundusz Kwaterunku Wojskowego.

Budynek składa się z dwóch prostokątnych dwutraktowych i trzykondygnacyjnych skrzydeł, stykających się pod szeroko rozwartym kątem. Do każdego z nich przylega prostopadle jednotraktowe skrzydło boczne o planie węgielnicy. Skrzydła boczne są nieco wyższe. Chociaż styl budynku należy do architektury potocznie zwanej funkcjonalną, nie jest monotonnym "pudełkiem", lecz zgodnie z tendencją panującą w architekturze lat trzydziestych zarówno w kompozycji, jak i detalach wykazuje dość duże zróżnicowanie. Główne osie fasady tworzą piony klatek schodowych, środkową podkreśla dodatkowo płytki, zaokrąglony ryzalit. Akcentami pionowymi są także zgrupowane podwójnie (po sześć) okna. W dolnej kondygnacji skrzydeł środkowych oraz na całej powierzchni skrzydeł bocznych architekt uplastycznił powierzchnię lica muru wysunięciem przed nią co drugiego lub trzeciego rzędu cegieł. Ten dekoracyjny detal występuje również między oknami klatek schodowych. Gzymsy kordonowy i wieńczący są w postaci gładkiego pasa z cegły tzw. wiśniówki, podobnie jak i ozdobne obramienie portali. W bardzo oryginalny sposób zaprojektowano okna poddasza nadając im formę szczelin, które sprawiają wrażenie jakby blankowania. Od dachu prowadzą ciekawe wypusty odprowadzające wodę, które pełniły funkcję rynien.

W czasie wojny w budynku znajdował się szpital dla żołnierzy niemieckich na czas ich rekonwalescencji. Z tyłu budynku umieszczono kilkanaście grobów żołnierzy Wermachtu, prawdopodobnie pochodzenia ukraińskiego, których szczątki ekshumowano w latach powojennych.

[Rembertów – kolebka orła białego]

W latach słusznie minionych budynek był zamieszkiwany przez oficerów z państw układu warszawskiego i ich rodziny. Do dzisiaj, co zresztą sfotografowałem na ścianach budynku widać kredą pisane słowa i daty pisane cyrylicą. Pisały to dzieci ludzi radzieckich...

 

.